Piątek, 23 lutego 2024 r.

Forum Press Club Polska: Gleb Gołowczeno

Forum Press Club Polska z udziałem Gleba Gołowczenki, szefa Press Club Ukraine.

Materiał na wolnej licencji do użycia przez inne media.
Źródło: Press Club Polska

Transkrypcja wystąpienia:

Szanowny panie prezesie polskiego press clubu, szanowni państwo, drodzy koledzy, przyjaciele. Dziś, będąc tutaj z Wami, czuję niesamowitą dumę i ogromną wdzięczność. Dumę z faktu, że przez 427 dni Ukraina wraz z całym światem przeciwstawia się rosyjskiej agresji. Wdzięczność za to, że przez te 427 dni czujemy niezawodne ramię i wsparcie naszych przyjaciół z całego świata, a zwłaszcza naszych polskich przyjaciół.

Chcę podziękować wam wszystkim i poprzez was, całemu narodowi polskiemu za to, że 24 lutego 2022 roku otworzyliście swoje granice, swoje domy i serca dla milionów ukraińskich uchodźców, którzy zostali zmuszeni do opuszczenia swoich domów, uciekając przed rosyjskimi rakietami, czołgami i zabójcami. Jako pierwsi spotkaliście się z naszymi kobietami, dziećmi, rodzicami i udzieliliście wszelkiej niezbędnej pomocy i do dziś pomagacie milionom Ukraińców, którzy niestety nie mogą wrócić do swoich rodzinnych domów z powodu niebezpieczeństwo. Dziękuję za to.

Chcę podziękować naszym kolegom, polskim dziennikarzom, wszystkim kolegom z Press Club Polska za to, że jako pierwsi przyszli z pomocą ukraińskim dziennikarzom. Pragnę również podziękować polskiemu press clubowi za ułatwienie wejścia Ukraińskiego Press Clubów do Międzynarodowego Stowarzyszenia Press Clubów.

Dziękujemy za wspólną walkę z rosyjską agresją i propagandą na całym świecie oraz o rozwój niezależnych mediów na świecie i na Ukrainie. I chciałbym podziękować wszystkim dziennikarzom, którzy nie byli i nie są obojętni na tragedię, która dzieje się na Ukrainie. Od 24 lutego 2022 tysiące dziennikarzy z całego świata stanęło ramię w ramię z ukraińskimi kolegami i od ponad roku, często z narażeniem życia, informują świat o zbrodniach popełnionych przez Rosję na Ukrainie. Wśród nich są polscy dziennikarze. Od początku inwazji na pełną skalę zginęło 17 ukraińskich i zagranicznych dziennikarzy, którzy wykonywali swoją pracę.

I niestety dzisiaj w Chersoniu zginęło dwóch naszych kolegów. Wieczna im pamięć.

Dziś w naszej walce nie chodzi tylko o zachowanie niepodległości i integralności terytorialnej Ukrainy. Nie tylko o obronienie narodu ukraińskiego. Jest to też walka o zachowanie wartości demokratycznego świata, o przestrzeganie prawa międzynarodowego, o przestrzeganie praw człowieka. Wszystko to zawsze było Rosji obce.

Dzięki światowemu wsparciu w tym roku nasza armia dysponuje najnowocześniejszą, światową bronią, dzięki której może przeciwstawić się armii rosyjskiej. Ale równie ważne jest wsparcie dla ukraińskich mediów. W końcu element informacyjny odgrywa ważną rolę w tej wojnie.

Dziś tysiące ukraińskich dziennikarzy jest na skraju przetrwania. Setki mediów zamyka się lub znacznie ogranicza swoje treści, ponieważ nie ma dochodów finansowych lub są one bardzo niskie. Rynek reklamowy jest zniszczony, lokalne firmy dotknięte wojną nie mają środków na reklamę, a przepływy ze światowych budżetów reklamowych są niedostępne dla większości ukraińskich mediów. Dziennikarze ukraińscy borykają się z wieloma problemami, między innymi z brakiem wypłat wynagrodzeń i ubezpieczeń społecznych dziennikarzy.

W rzeczywistości można powiedzieć, że ponad połowa dziennikarzy w mediach regionalnych została bez dochodów i pensji. A ci, którzy pozostali, znacznie ograniczyli swoje aktywności, chociaż dziennikarze zawsze byli aktywną częścią społeczeństwa. Część dziennikarzy, którzy stracili pracę, została wolontariuszami lub zgłosiła się do wojska. Media drukowane stanęły przed problemem znacznego wzrostu kosztów usług poligraficznych, ponieważ ceny gazet i papieru poszybowały w górę.

Tak więc niektóre media drukowane przeszły do ​​trybu online i porzuciły druk. Taka sama sytuacja miała miejsce w niektórych regionalnych kanałach telewizyjnych, które nie są w stanie pokryć wysokich kosztów nadawania. Więc musieli wstrzymać emisję. Znaczna część mediów znajdujących się w strefie przyfrontowej lub na terenach okupowanych została pozostawiona bez wyposażenia, ponieważ redakcje zostały zniszczone lub splądrowane przez Rosjan.

Kolejnym ważnym wyzwaniem stojącym przed mediami, którym udało się przetrwać wojnę, jest kryzys energetyczny. Regularne niszczenie sieci energetycznych na Ukrainie prowadziło do przerw w dostawie prądu, co nie pozwalało na pełną pracę redakcji. Do tego dochodzą problemy z przerwami w komunikacji, w tym problemy z Internetem.

Na tym etapie niezależni dziennikarze na Ukrainie mogą przetrwać tylko przy wsparciu zagranicznych partnerów. Dzięki darczyńcom amerykańskim sam Press Club Ukraina mógł wspomóc przygotowanie i wydanie ponad 200 materiałów informacyjnych o bieżącym życiu regionów. Dzięki temu na przykład przyfrontowy obwód mikołajowski nie stracił lokalnych, sprawdzonych źródeł informacji, a ludności zapewnił dostęp do obiektywnych źródeł. Mamy doświadczenie we wspieraniu dziennikarzy w warunkach wojennych i jesteśmy gotowi wspierania dziennikarzy w całym kraju.

Sytuacja jest szczególnie trudna na niedawno wyzwolonych terenach, gdzie ludzie od dawna żyli w sztucznie wytworzonej próżni informacyjnej rosyjskiej propagandy. Nie jest tajemnicą, że Rosja wydaje setki milionów dolarów na funkcjonowanie swojej machiny propagandowej. W wyniku tego ukraińskich kanałów telewizyjnych praktycznie nie da się odbierać w ukraińskich regionach przygranicznych z Białorusią i Rosją. A słychać niestety tylko rosyjską i białoruską machinę propagandową od rosyjskich nadawców.

Musimy podjąć działania w celu zmniejszenia tego wpływu. Bardzo ważne jest zachowanie działalności ukraińskich niezależnych mediów i danie im możliwości godnej odpowiedzi na froncie informacyjnym wojny rosyjsko-ukraińskiej. Musimy bronić demokratycznych wartości nie tylko na polu walki, ale także w dziennikarstwie. Jeśli zachowamy ukraińskie niezależne media, zachowamy ukraińską demokrację. W końcu demokracja nie może istnieć bez wolnych mediów.

Dziś ukraińskie media i ukraińscy dziennikarze potrzebują wsparcia w różnych formach. To także wsparcie finansowe, które pozwoliłoby na wypłatę pensji dziennikarzom, opłacenie mediów, drukarni, gazet, kanałów informacyjnych, kanałów telewizyjnych. To także wsparcie techniczne ukierunkowane na wyposażenie techniczne redakcji, które ucierpiały w wyniku działań wojennych.

To zapewnienie redakcji nieprzerwanego zasilania i łączności, w czym mogą pomóc generatory i nadajniki. Ale najważniejsze jest utrzymanie dziennikarzy w zawodzie. Przecież rozumiemy, że jeśli stracimy ludzi, jeśli dziennikarze odejdą z zawodu, stracimy znaczną liczbę fachowców, których nie da się zastąpić w krótkim czasie. A kiedy mówimy o przeciwstawianiu się rosyjskiej machinie propagandowej, w której pracują dziesiątki tysięcy propagandzistów, na którą wydawane są miliony dolarów, każdy zawodowy Ukrainiec i dziennikarz jest na wagę złota. A ja nie opuszczam mojego kraju od ponad roku i jestem tutaj, aby podziękować za wszystko, co zostało zrobione i zastanowić się z wami, co możemy zrobić jeszcze.

Na przykład opracowanie planu zachowania wolnych mediów i demokracji na Ukrainie. Zadanie jest trudne i po raz pierwszy możemy je wspólnie rozwiązać. Wymaga to podniesienia ukraińskich kwalifikacji, ukraińskich mediów do standardów światowych, aby przed nimi trudna i ważna praca, bo dziś niestety na Ukrainie przelewa się krew setek tysięcy bohaterów. I na pewno razem wygramy, bo jedność to nasza siła.

Chwała Ukrainie, chwała Polsce, chwała całemu demokratycznemu światu. Razem do zwycięstwa!